Blog > Komentarze do wpisu

Perfekcyjna Pani Domu

Urzekła mnie. Jestem pod takim, ku.wa, wrażeniem, że się nie mogę pozbierać od jakichś 2 miesięcy odkąd po raz pierwszy zobaczyłam kawałek tego programu i jego wyprasowaną prowadzącą.

Nareszcie. Doczekałam. Ktoś powiedział głośno i wyraźnie, że życie, które prowadzę i walka, którą staczam każdego dnia ma sens i zasługuje na szacunek.

Oczywiście MR ma lepszą chatę a koszulę pod kardiganem ma Burberry a nie z wsiowej Zary ale i tak jest moją siostrzaną duszą.

A teraz będzie mój coming out.

Moje życie polega na sprzątaniu i wychowywaniu dzieci. Mój mąż zarabia więcej ode mnie. Zgodziłam się świadomie przejąć większość obowiązków domowych, żeby mój mąż mógł pracować i rozwijać swoją karierę. Zanim pójdę spać sprzątam łazienkę - wanienkę, w której tata kąpał synka, rozrzucone ciuszki dzieci, gumowe kaczki, myję zaplutą pastą umywalkę a czasem też wannę i lustro. Co prawda o 22.00 a nie o 2.00 ale nie jestem jeszcze na poziomie mistrza.

Na kolację podaję rodzinie ładnie ułożoną na talerzach kompozycję z łososia, rukoli, pomidorów i serka. Do tego grzanki. Po to wszystko pojechałam do sklepu o 18.00 w sobotę, żeby było świeże.

Mimo 5 krotnego wstawania w nocy do małego dziecka codziennie rano ubieram się starannie. Makijaż robię w samochodzie ale zaraz na samym początku drogi, żeby mąż mógł zapamiętać mnie na cały dzień atrakcyjną.

1-2 razy w tygodniu wyszarpuję 45 min. na pilates, żeby klasyczne niebieskie dżinsy, które noszę jak każda szanująca się housewife dobrze leżały mi na tyłku.

Nie zarabiam dużo więc wyszukuję fajne ciuchy na allegro, żeby wyglądać modnie.

Nienawidzę swoich paneli, bo się elektryzują, przyciągają kurz i widać na nich każdego pluja, zrobionego przez szefunia. W związku z tym odkurzam i myję je codziennie. Jeśli nie zdążę mam poczucie winy, że dziecko raczkuje w roztoczach.

Po pracy wracam na wysokich obcasach przez swoją wieś pchając wózek a po drodze robię zakupy.

Skończyłam trzy fakultety. Znam 3 języki obce.

Jestem kurą domową.

wtorek, 25 września 2012, korporacyjnazona

Polecane wpisy

Komentarze
2012/09/25 13:11:59
Powiem krótko: o ja pier.ole.
Jestem pod wrażeniem!!!!!!
Ale smutek tego wpisu mnie dobija.
-
2012/09/25 14:20:37
dziecku nic nie będzie. gorzej dla niego jak będzie tylko sterylnie wychowywany...
-
2012/09/25 20:11:48
Perfekcyjna pani domu jest jak wszyscy wiemy tylko wymysłem producentów, tak naprawdę to nie jej dom, nie jej szafki i nawet sama u siebie nie sprząta tylko ma od tego panią. Abstrahując od PPD, pewien mądry mężczyzna kiedyś powiedział, że każda z nas stanie przed wyborem "kariera, albo dom", bo nie da się i tak i tak. Albo masz szczęśliwe, dobrze socjalizowane dzieci i sterylnie w domu, albo robisz karierę i nawet się obejrzysz kiedy razem z menopauzą jesteście same na emeryturze. Kobiety w większości są uczuciowe, więc wybór jest dla większości z nas prosty i logiczny.
-
2012/09/25 23:16:43
o raju! Jesteś jedną z tych kobiet, w domu których wciąż zadaję sobie pełne podziwu pytanie" "Jak ona to robi?" Teraz już wiem. Poznałam kulisy. I nie jestem pewna czy też tak chcę. Chyba zaakceptuję w końcu ten mój wiecznie samoodradzający się bałagan.
-
2012/09/26 11:03:05
Nie twierdze, ze namawiasz kogokolwiek do posiadania dzieci. Po prostu po ludzku, zwyczajnie jest mi ciebie zal. No bo gdybys napisala: "tak skonczylam 3 fakultety, znam 2 jezyki ale mam to wszystko w dupie, bo bycie kura domowa to moje powolanie i jestem wtedy najszczesliwsza na swiecie" to spoko. Ale sadzac po blogu tak nie jest.

Ten blog powinien byc lektura obowiazkowa. Lepiej sie uczyc na cudzych bledach niz samemu dokonywac nietrafionych wyborow.
-
2012/09/26 12:01:32
@0meh - coś Ci umknęło. Napisałam, że podjęłam "świadomą" decyzję.
-
2012/09/26 12:35:33
Żono Korporacyjna, no co by ci tu napisać ... wychowanie dzieci to proces bardzo trudny i pracochłonny, a efektów nikt ci nie zagwarantuje. O zniechęcenie też łatwo. Ale na twoim miejscu skupiłabym się jednak na tym, a nie na sprzątaniu (mimo, że gratyfikacja z tego drugiego - choć chwilowa - jest oczywista :)))

Piszesz, że świadomie podjęłaś pewne decyzje ... hmmm.
Wiesz, z tego postu akurat to nie wynika ...
Tak jakby coś się kryło między wierszami ...
No ale może się mylę?
-
2012/10/04 22:02:28
Tak myślę sobie, że te kulisy wyglądają w wielu miejscach podobnie. Możemy się nad sobą poużalać, ale i tak będziemy robić swoje; to tylko taka refleksja nachodzi i tyle. Czy świadomie się na to decydujemy? czy płyniemy, jak rzeka dostosowując się do koryta?
Ja nie podjęłam świadomie decyzji, że będę zajmować się domem. Pracuję na cały etat ( o tyle łatwiej, ze mam jedno dziecko), ale biorę na siebie dom, żeby on mógł spokojnie robić karierę, żeby w domu nic już nie musiał. Jestem głupia? czy sprzedaję się za kasę którą przynosi? na komfort i wygodne życie? Nie zarabiam mało, ale on więcej. I z każdym więcej ma więcej praw; jestem beneficjentem jego sukcesów, ale to ma swoja cenę.
Egoistycznie napiszę - ten wpis podniósł mnie na duchu. Nie jestem jedyna. I można tak żyć.
-
2012/11/06 16:16:45
Skonczylam 1,5 fakultetu, podyplomowe w trakcie, 2 jezyki obce, pracuje w domu, nie ma dzieci, mezus najukochanszy na swiecie, skromne i udane zycie z pasja zycia :)
Sprzedalas sie sie dziewczyno.
-
2013/01/09 12:48:08
Perfekcyjna Pani domu to jest mega oszustwo dobrze to sparodiowała BAŚKA z Internetu. Z taką babką to tylko rozwód . Moja żona zaczeła się w to wczuwać bardzo to od razy poszedłem do pani notariusz wrocław. Cennik na szczęście mnie odstraszył i nadal jesteśmy razem
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin