Blog > Komentarze do wpisu

Urlop od korporacji

Wkrótce zaczynamy urlop.

Przepiękny tekst kiedyś widziałam o urlopie autorstwa Make Life Harder

U nas urlop oznacza, że:

- przez pierwsze pięć dni budzimy się o 7.00 bo korporacyjny zapomina wyłączyć pobudki w komórce.

- o 17.30, kiedy usiłujemy zaznać sjesty, blackberry przywołuje nas do porządku alarmem, który w dzień roboczy ma przypominać KM o tym, że istnieje jeszcze świat poza ścianami do biura i w zasadzie mógłby spróbować zamknąć laptopa i poszukać drogi do domu (o ile gołębie nie wpierdzieliły okruszków).

- w trakcie oglądania zabytkowych wychodków w skansenie wsi lubelskiej odbieramy telefony (bo strajk, bo wywróciła się ciężarówka, bo gdzie to leży i kto zabrał stand)

- po pięciu dniach mój urlop się kończy a korporacyjny wybywa na szaloną wyprawę w męskim gronie w celu odreagowania roku pracy i 5 dni z rodziną.

Adios.

Wracam za dwa tygodnie. Może wcześniej.

Zbieram się w sobie by zawnioskować o separację.

poniedziałek, 16 lipca 2012, korporacyjnazona

Polecane wpisy

Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin